Przejdź do treści

A co jeśli tym razem jest inaczej

Czyli trzy przesłanki, którymi racjonalizuję swoją dużą alokację w krypto.

Ostatni tydzień to dynamiczny wzrost na rynku krypto. Tym ciekawszy, że w tym samym czasie tradycyjny rynek akcji zalicza mocne spadki. A spółki technologiczne z NASDAQ nawet bardziej mocno spadają. Co jeszcze ciekawsze, gdzieś w tle wzrasta rentowność długoterminowych amerykańskich obligacji. Do tego wrócimy jeszcze pod koniec tego wywodu.

Równie ciekawa jest dla mnie lektura polskiego Twittera. W temacie krypto i i szerzej inwestowania. Sporo osób cały czas pisze o tym, że ma jeszcze małe alokacje na krypto. Szczególnie na alty. Że jeszcze zdąży kupić taniej. Bo przecież Bitcoin jest cykliczny i chodzi jak po sznurku. Największe wzrosty będą po havingu. I jeszcze czeka nas mocny spadek po drodze. Niektórzy wręcz otwierają shorty. Zapewne motywowani tym, że krypto rynek klaunów wypompował się teraz pod wpływem pojawiających się i znikających tickerów gdzieś na TradFiowych systemach. Choćby powstało o tym miliard wątków na Twitterze, to nie ma to żadnego znaczenia. Znaczenia może mieć to, że po sznurku to co najwyżej chodzi Twoja Stara. Bowiem Bitcoin jest kotem i chodzi swoimi drogami. 

Zacznijmy od narracji halvingowej. Wiara w nią jest zdecydowanie silniejsza, niż w poprzednim cyklu. Nie zdziw się, jeśli podczas zbliżających się świąt Twoja Chodząca Jak Po Sznurku Stara zapyta się nad wigilijnym karpiem: synek, kupować tego bajtcoina? Halving za parę miesięcy synek, kupować już czy jeszcze poczekać?

A jeśli Twoja Stara jest kotem tak jak Bitcoin. To się po prostu pochwali: synek, zaraz halving. Ulica będzie potem wchodzić, aby zebrać plony pohalvingowych wzrostów. postanowiłam ich wyprzedzić i robiłam DCA przez ostatnie pół roku. 

Na co Ty odpowiesz: ale Bitcoin chodzi jak po sznurku, wykresy z poprzednich cykli pokazują, że będzie jeszcze silny spadek, a dopiero potem wzrosty

W tym momencie Wujek Staszek zapluwa barszczem swoją koszulę i pół obrusu. Ciotka Halinka jest wkurwiona jak sto pięćdziesiąt. Nie ma co się jej dziwić. Takie plamy cholernie trudno schodzą. 

Ale Wujek Staszek zapluł się jak najbardziej słusznie. I jest w pełni usprawiedliwiony. Po prostu nie mógł dłużej słuchać Twojego pierdolenia. Zbiera się w sobie i pomimo kipiącego gniewu z twarzy małżonki puentuję Cię jednym zdaniem: Nie ma nowego cyklu, nie było euforii podczas ostatniego ATH. Jesteśmy więc cały czas w hossie. W SuperCyrklu synek.

Po czym milknie do końca kolacji. 

Kto przy tym stole był debilem, a kto inwestycyjnym wizjonerem oceni historia. Granica jest bardzo płynna. Dlatego trudno to stwierdzić na dzień dzisiejszy. 

My teraz przyjrzyjmy się jeszcze trochę halvingowi. Troszku na poważnie.


oddział zamknięty

dalsza treść tego artykułu dostępna jest tylko dla wtajemniczonych.
zarejestruj się aby dołączyć do tego zacnego grona



masz już konto tutaj bądź na Krypto Krypcie? zaloguj się na nie

3 komentarze

  1. Krzysztof Krzysztof

    Dobry wpis 🙂 – Antek już dawno załadowany all in w BTC xD

  2. Andrzej Andrzej

    Standard Bitcoina

  3. Mariusz Mariusz

    Popatrz popatrz a mój kot tylko żre, sra i śpi- wymienię nygusa… po ETF-ach 🙂

Komentarze są wyłączone, ale trackbacki i pingbacki są aktywne.