Przejdź do treści

co kilkam teraz, aby jutro dostać darmowe monetki

Oczywiście staram się klikać mało. Ale jakościowo. Cały czas nie zamierzam spędzać życia na klikaniu misji i testnetów. Ale nie ma nic przeciwko temu, aby darmowe monetki mi to życie finansowały.

Cały czas obowiązuje mnie motto wielkiego polskiego fizjonoma: „jak zarobić, ale się nie narobić”. Dlatego najchętniej szukam rzeczy, gdzie mogę coś zrobić raz. A po pewnym czasie, zgarnąć z tego profity. Albo jeszcze lepiej zgarniać te profity regularnie.

Dlatego cały czas robię dwa najmniej czasochłonne sposoby, na darmowe monetki w 2024 roku. Chociaż ostatni airdrop Optimismu był artystyczny i mnie nie objął. To zakładam, że kolejny sowicie to wynagrodzi. Tak samo jak jednorazowe cosmiczne stakingi. Takie jak sam ATOM, Celestia czy Dymension. 

Rzeczą, którą właściwie zrobiłem prawie rok temu, a w tym roku dostarczy mi wiele uśmiechu na twarzy, było wczesne wrzucenie ETH na restaking EigenLayer. Lubię być wcześnie. Bo wtedy niedużym nakładem czasu i kapitału można wypracować sobie bardzo dobrą pozycję. 

Dlatego cały czas obserwuje jeszcze nietokenowe, jeszcze niemainnetowe projekty, o których wcześniej już mówiłem na webinarkach. Czy pisałem na blogasku. Niektóre z nich mają już spore zainteresowanie. Jak Eclipse czy Monad. Podczas gdy inne, jak te omawiane podczas lutowego webinaru, są cały czas miejscami mniej uczęszczanym. Gdzie na discordzie można stworzyć wręcz osobiste relacje z twórcami. 

Rzeczy do zrobienia jednorazowego zazwyczaj wiążą się z koniecznością ulokowania jakiegoś kapitału. W przypadku mojej zawartości portfela nie stanowi to problemu. Chętniej teraz poświęcam swój hajs, niż swój czas. Świetnie w ten schemat wpisał się airdrop z ostatniego tygodnia: Ethena. O tym projekcie mówiliśmy sobie na webinarku pół roku temu. Zanim w ogóle powstał. A gdy już powstał, a wraz z nim campania gromadzenia shardów, pisałem o tym jak to rozgrywam. A rozegrałem to tak, że na samym starcie wrzuciłem 5k USD kupując i lookując ich syntetycznego dolara USDe. Co po sześciu tygodniach dało mi ich tokenik ENA o obecnej wartości 3,6k USD. A zakładam że obecna wartość to nie jest ostatnie słowo tego tokeniku. Dlatego go trzymam. Tak samo jak trzymam dalej tam swoje 5k USDe, aby brało udział w drugiej turze kampanii. Druga tura jest dłuższa, bo półroczna. Pewnie też nie będzie aż tak lukratywna. Ale uważam, że warto zostać. Bądź ewentualnie dołączyć, jak się pierwszą rundę przegapiło.  Tylko najpierw polecam obejrzeć wspomniany wcześniej webinarek. Aby zrozumieć jak to działa i z jakimi ryzykami się to wiąże. 

Inną rzeczą, gdzie ostatnio lookowałem swój kapitał jest Kinto. Wymagająca przejścia KYC druga warstwa na Ethereum. Gdzie mają powstawać legitne produkty finansowe ze współudziałem TradFi. Otwarcie ostatniego etapu jest połączone również z otwarciem poprzednich. Więc jak do tej pory to przegapiłeś, to możesz sobie to złapać teraz. Nie będziesz tutaj potem rywalizował o alokację tokenów z setkami tysięcy czy wręcz milionami farmiących portfeli. 

Miejscem gdzie będę umieszczał swój kapitał w najbliższej przyszłości, będzie program Infinex Speedrun The Waitlist. O tym projekcie pierwszy raz pisałem z pół roku temu. Od tego czasu aktywnie ich monitoruje i odpierdalam różne szajsy, aby nachapać jak najwięcej ich governance pointsów. Oczywiście nie będą one miały żadnego związku z ich przyszłym tokenem.

No i na końcu Nostra. DeFi kombajn na StarkNecie. Do którego przerzuciłem swój kapitał po tym, jak zkLend rzucił swoim airdropem. Dziwnym trafem zaraz potem na Nostra wystartowała kampania punktowa. Tutaj znowu bardziej trzeba mieć hajs do wrzucenia niż się naklikiwać, więc w to wszedłem. Jak Ty też chcesz, to zapraszam tutaj.

    Komentarze są wyłączone, ale trackbacki i pingbacki są aktywne.